sobota, 18 maja 2013

Od Spirita do Sabriny


 Odprowadziłem samicę wzrokiem, a gdy zniknęła mi z pola widzenia, ruszyłem w kierunku swojego domu. Myślałem o niej. O tym jaka świetnie mi się z nią spędza czas. Gdy byłem już dość blisko zmieniłem zdanie i udałem się jeszcze nad plażę. Położyłem się na piasku i patrzyłem w dal. Dla rozrywki zacząłem bawić się wodą tworząc z niej różne kształty i rzeczy. Po długich próbach udało mi się zrobić łebek Sabriny z większością detali. Nagle za sobą usłyszałem czyjś głos. Odwróciłem się. Za mną stała Sabrina we własnej osobie. Zastanawiałem się chwile co powiedzieć.
- Podoba ci się? - spytałem wreszcie.

 <Sabrino? Co ty na to? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz