- Wolę już wracać. - mówiąc to przytuliłam się do samca.
Spirit wylądował przy wodopoju.
Zeszłam z towarzysza mówiąc:
- Bardzo ci dziękuję.
- Nie ma sprawy. - mówiąc to tygrys uśmiechnął się.
- Wiesz muszę załatwić jeszcze parę spraw więc do zobaczenia.
- W porządku , cześć.
<Sorry , ale przez ten upał wena ze mnie wyparowała>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz