piątek, 31 maja 2013

Od Spirita do Sabriny i Sorui


 Szedłem powoli za partnerką. Po chwili zobaczyłem małe tygrysiątko zwinięte w kłębek. Przyjrzałem jej się. Nagle poruszyła się przez sen. Cofnąłem sie i nastroszyłem lekko sierść. Za moment zdałem sobie sprawe co zrobiłem.
 - Wybacz... - powiedziałem cicho i wyszedłem.
 Usiadłem przy wejściu. Usłyszałem ciche kroki Sabriny, która wyszła za mną.
- Coś się stało? - spytała siadając przy mnie.
- Nie, nic - odparłem przytulając ją.

<Sabrino? Nie zjem jej xD ale może troche zająć zanim ją całkowicie polubię xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz