piątek, 31 maja 2013

Od Sabriny

- Sorui! Gdzie ty byłaś! Nawet nie wiesz jak się o ciebie martwiłam! - mówiąc to przytuliłam tygrysiątko.
- W porządku mamo. To jest Her , jest bardzo miły.
Spojrzałam na wielkiego smoka , który uśmiechnął się.
Odepchnęłam Sorui na bok i zajęłam pozycję obronną.
- Nie mamo stój! On jest dobry. Odprowadził mnie.
Gad pochylił głowę na znak uległości.
- O , wybacz. - podeszłam do stworzenia.
- Nic nie szkodzi. Na razie Sorui. - smok odleciał.
Spojrzałam na samiczkę.
- Dlaczego ode szłaś?! Wiesz jak się martwiłam?! - zaczęłam krzyczeć.
Na mordce tygrysiątka malowało się przerażenie.
Widziałam w jej oczach smutek i strach.
- Przepraszam cię , ale nie darowałabym sobie gdyby coś ci się stało. - przytuliłam Sorui. - Ale obiecaj , że nie będziesz tak znikać bez uprzedzenia.
- Obiecuje , przepraszam mamo.
Do jaskini przybiegł zdyszany Spirit.

<Co się stało?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz