Po chwili opanowałam się.
Siedzieliśmy na jednym z przewalonych drzew nad rzeczką.
Oczy mi zabłyszczały , bowiem odezwał się we mnie duch zabawy.
Spojrzałam w stronę Spirita i powiedziałam:
- Chyba coś wpadło mi do oka. Czy możesz sprawdzić co to?
Tygrys zbliżył się , w tedy zepchnęłam go śmiejąc się.
Nagle poczułam , że coś złapało mnie za ogon , wpadłam do wody.
Gdy dopłynęliśmy do brzegu roześmialiśmy się.
- Jedno jest pewne z tobą nie można się nudzić. - powiedział roześmiany towarzysz.
- Z tobą też nie. - odpowiedziałam
Spirit odprowadził mnie do domu.
- Dobranoc. - powiedział i odszedł.
Pobiegłam za nim.
- Zaczekaj , jeszcze jedna rzecz. - to mówiąc delikatnie polizałam tygrysa w policzek - Dobranoc.
Tygrys lekko osłupiał , po chwili odwrócił się i uśmiechnął.
Ułożyłam się przy ulubionym drzewie.
- No i jak tam było? - usłyszałam głos Kiary , która wyskoczyła zza drzewa.
- Kiara?! Co ty tu robisz?!
<No właśnie co tu robisz?!>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz