środa, 1 maja 2013

Od Sabriny do Kiary


 Leżałyśmy z Kiarą na trawie wpatrując się w niebo.
Nagle jakieś cienie przeleciały nad naszymi głowami.
- Kiara widziałaś!? - krzyknęłam.
- To niemożliwe. To , to ... - powiedziała wstając.
- Smoki. - wyszeptałam. - No choć może uda nam się zobaczyć je z bliska.
Obie pobiegłyśmy nie tracąc ich z oczu.
Uskrzydlone stworzenia leciały coraz dalej i dalej , a my poczułyśmy , że coraz bardziej oddalamy się od granicy.
- Ciekawe dokąd lecą? - zastanowiłam się.
Smoki wleciały do przełęczy.
Obie przecisnęłyśmy się przez szczelinę.
Ujrzałyśmy całą kolonię smoków!
Przycupnęłyśmy na skalnej półce.
- Są przepiękne. - wyszeptała Kiara.
Kiwnęłam głową.
- Pora wracać. - powiedziałam.
W drodze powrotnej znów ujrzałyśmy dwa ogromne cienie.
Nagle dwie ogromne bestie stanęły przed nami.
- Witajcie , jestem Gold  , a to jest Frost. - powiedział złoto-czarny smok.
Drugi smok się uśmiechnął.
- Cześć , ja jestem Sabrina , a to Kiara.
Kiara również się uśmiechnęła.
Wszyscy bardzo się zaprzyjaźniliśmy.
Po jakimś czasie każdy wrócił do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz