Po rozmowie wstałam i odeszłam w stronę stada.
W oddali ujrzałam spacerującą Grację. Podbiegłam do niej.
- Co się stało? Ktoś umarł? - powiedziała z żartem
Z łzami w oczach pokiwałam głową. Widać było, że się speszyła.
- Liana.
- Liana? A co się stało? - zapytała z niedowierzaniem.
W myślach wszystko jej opowiedziałam. Posmutniała.
- Biedaczka. Nawet jej tak dobrze nie znałam, ale i tak mi jej szkoda. - oznajmiła.
Lekko się uśmiechnęłam i pobiegłam do Sabriny.
Zauważyłam, że między nią a Sorui tworzy się więź.
- To jak? Zdecydowałaś się już?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz