sobota, 20 kwietnia 2013

Od Kiary do Orlando i Sabriny

- Jest już dość późno- powiedziałam.
- Masz rację - stwierdziła Sabrina.
- Pójdę już. Miło było Cię poznać Orlando. Do jutra! - powiedziałam i poszłam.
Sabrina i Orlando pomachali mi.
Wdrapałam się na durzą wiśnię i zmęczona dniem zasnęłam. Przed zaśnięciem powiedziałam Angeli w myślach, że dotarłyśmy na miejsce i jest wspaniale.
                                                                                
                                                                            ***
Kiedy się obudziłam, od razu poczułam głód.
Poszłam zobaczyć do Sabriny, następnie do Orlanda.
Wspólnie upolowaliśmy bawoła.
Przy posiłku powiedziałam:
- Orlando, może opowiesz nam coś o sobie?
- O mało wczoraj nie zginąłem. - powiedział
- A co się stało? - zapytała z niedowierzaniem przyjaciółka.
- Ludzie mnie gonili, uciekłem z cyrku.
Popatrzyłyśmy się na samca i dokończyłyśmy jedzenie nie mówiąc już ani słowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz