niedziela, 21 kwietnia 2013

Aura opowiadanie

Niemal wycieńczona ,trafiłam nad jakiś potok. Upadłam..
- Pomocy ! - krzyknęłam ostatkiem sił.
Czułam,że może ktoś mnie usłyszy...
 Ale serce mówiło,że umrę.
Podczołgałam się do rzeczki,by się napić.
Miałam okropnego pecha,wpadłam do wody. Nurt był strasznie mocny. Łapałam co się dało,ale wszystko się urywało. Pokalyczyłam łapy.
 Krzyczałam z początku głośno co chwilę coraz ciszej... Poczułam ból w łapach.. Potem na plecach... Zamknęłam oczy...
 <Ktoś mnie wyłowi ? :x >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz