sobota, 22 czerwca 2013

Od Sabriny do Spirita

 Cicho zbliżyliśmy się do potworów.
 Spirit dał mi znak abym przykuła stworzenia do ziemi.
Gdy to uczyniłam obie bestie natychmiastowo się obudziły.
Wraz z Spiritem zaczęliśmy atakować intruzów.
Niestety chimery skutecznie unikały ich.
Jedna z nich zdzieliła mnie łapą.
- Sabrina!!! - usłyszałam krzyk ukochanego.
- W porządku. - wstałam trzymając się za głowę.
Gdy spojrzałam na łapę ujrzałam krew.
Nagle wpadł na mnie Spirit.
Oboje poturlaliśmy się parę metrów od bestii.
Obie zaczęły się do nas skradać.
Stworzyłam lodową tarczę , która zatrzymała je na 5 minut.
- Choć , musimy walczyć dalej. - pomogłam wstać towarzyszowi.
Tygrys zajął pozycję bojową , obnażył kły i wyrzucił ogniste kule.

<Sorry , ale brak weny , Spirit?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz