Zobaczyłyśmy dużego cervus'a pasącego się na polanie.
- Kiara , ty z lewej , ja z prawej. - tygrysica kiwnęła głową.
Zakradłyśmy się z obu stron.
Zwierzę nic nie przeczuwało więc wszystko szło zgodnie z planem.
Obie rzuciłyśmy się na ofiarę , udało się nam złapać ją za szyję.
Po jakimś czasie opadła z sił i mogłyśmy się rozkoszować smakiem.
- Nie ma to jak udane polowanie.
Nagle usłyszałam szelest w krzakach , podeszłam bliżej , zobaczyłam parę niebieskich ślepi.
Nie znana postać śmignęła mi przed oczami w kierunku lasu.
- Kiara , zostaw ten kawał mięsa i chodź!
- Po co ten pośpiech? - spytała przeciągając się.
- Bo szykuje się pogoń.
- A ok.
Obie biegłyśmy przez jakiś czas , aż nagle postać zatrzymała się i poznałyśmy , że to tygrys.
<Kiara co dalej?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz