Cicho skradałam się. Nagle zobaczyłam matkę z małą kapibarą. Spojrzałam na nią.
- Mamo, kto to?! - zapytałam głośno.
- To Kora. - powiedziała. Zwierzątko mnie powąchało. Ja się położyłam, a mała Kora schowała się w mojej sierści.
- Lubi cię. - powiedziała matka.
- Najwyraźniej - odpowiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz