sobota, 11 maja 2013

Spirit do Sabriny

 - Co powiesz na jednorożca? - spytałem z uśmiechem.
 - Świetny pomysł.
 Ruszyliśmy w stronę wodospadu. Zaczailiśmy sie za krzakiem i czekaliśmy na zdobycz. Siedzieliśmy tak dobrą chwilę zanim przyszedł jednorożec. Skinąłem łbem do mojej towarzyszki. Szybko wyskoczyliśmy z naszej kryjówki. Po krótkiej walce ofiara już nie żyła. Zaczęliśmy jeść.
 - Pyszny ten jednorożec. - powiedziała z uśmiechem Sabrina.
 - Mhm... - mruknąłem jedząc kawałek mięsa.
 Po posiłku położyliśmy się niedaleko wodospadu.
 - Zostało ci jeszcze trochę krwi na pyszczku. - mówiąc to liznąłem ją w mordkę w miejscu gdzie było jeszcze kilka szkarłatnych kropelek.
 Tygrysica wyglądała na lekko zaskoczoną, ale uśmiechnęła się.
 - Pięknie wyglądasz.

 <Sabrino? Co teraz?>

1 komentarz: