piątek, 10 maja 2013

Od Sabriny do Spirita

 Rano gdy wstałam usłyszałam ryk smoka.
Leniwie się przeciągnęłam.
- Witaj Sabrino. - przywitała się bestia.
- Witaj Gold. - powiedziałam uśmiechając się. - Co cię do mnie sprowadza?
- Pomyślałem , że cię odwiedzę.
- To miło z twojej strony.
- Mam pewien pomysł , ale musisz mi zaufać. - mówiąc to położył głowę na oblodzonej ziemi.
Zrozumiałam , że mam na niego wejść , uczyniłam to.
- A teraz mocno się trzymaj. Możesz wbić pazury w szczeliny po między mymi łuskami.
- Gold , co ty chcesz zrobić ?!
Smok wzbił się w powietrze. 
Początkowo zsuwałam się , lecz gdy wbiłam pazury głębiej udało mi się zostać w miejscu.



- W sumie całkiem przyjemnie.
- Prawda? - spytał odwracając głowę.
Nagle na dole ujrzałam niebiesko-białą plamę.
- Gold , czy możesz wylądować?
- Oczywiście.
Po znalezieniu się na ziemi smok rzekł:
- Niestety muszę wracać , ale widzimy się jutro na jakieś polowanie czy coś?
- No jasne! - odkrzyknęłam mu zmierzając w stronę tygrysa.
- Cześć Spirit. - przywitałam samca.
- Witaj Sabrino. - odpowiedział.
Na mą prośbę zatrzymaliśmy się , po czym usiedliśmy.
- Wierz - zaczęłam smagając łapą ziemi - chciałam cię przeprosić za ten wczorajszy pocałunek.
Spojrzałam zawstydzona na towarzysza.
Ten jedynie się uśmiechnął.
- Jesteś głodna?
- Nawet nie wiesz jak! - to mówiąc zerwałam się z miejsca.

<Spirit , co upolujemy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz