- Ja nie , ale trochę ruchu mi nie zaszkodzi. - mówiąc to przeciągnęłam się.
- To świetnie. Niedaleko widziałam stado kapibarów. - powiedziała przyjaciółka.
- Dobra chodźmy. - popędził nas Spirit wzbijając się w powietrze.
- Czuję , że nie chętnie będziesz stawał na piasku.
- Ani na ziemi. Będę lądował tylko na drzewach.
- Daj spokój Spirit! Krab to mały skorupiak! - wykrzyknęła Kiara
- Mały skorupiak. Ciekawe co ty byś zrobiła?! - zdenerwował się towarzysz , lądując na ziemi.
Oboje obnażyli kły , poczułam , że ze słów przejdą w rękoczyny.
- Ej , ej , ej , ej! Oboje spuśćcie z tonu. Mieliśmy pójść na polowanie tak? Więc chodźmy. - powiedziałam z uśmiechem.
Kiara ciężko westchnęła i oboje podali sobie łapy na zgodę.
Całą czwórką pomaszerowaliśmy w stronę wyznaczoną przez tygrysicę.
< Spirit , Kiara. Co dalej? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz