Zamurowało mnie. Nie odzywałam się przez chwilę.
- Kiara? Jesteś tu? - zapytał Orlando
- Tak, jestem i zostanę twoją partnerką! - powiedziałam wzruszona.
Samcowi zaświeciły się oczy.
Podeszłam do niego bliżej i przytuliłam go.
- Jestem taka szczęśliwa. - westchnęłam
- Jak ty jesteś szczęśliwa, to ja też - oznajmił z uśmiechem na mordce i polizał mnie w pyszczek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz