środa, 1 maja 2013

Od Blue do Liany


Delikatnie odetchnęłam z ulgą. Byłam spokojna. Teraz nic jej nie groziło.
- Może ja już pójdę? - zapytałam i odeszłam. Biegłam i usłyszałam nagłe:
- Nie idziesz z nami? - zawołała mnie Liana - Uratowałaś mi życie! - dodała. Poszłam z nimi. Czemu nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz