Siedziałam sobie na drzewie wiśni, kiedy zobaczyłam Blue idącą z jakąś tygrysicą.
Zeskoczyłam na ziemię i podbiegłam do nich.
- Cześć, czy wszystko gra? - przywitałam się
- Hej, to jest Liana. Znalazłam ją na trawie obok wodopoju. - powiedziała koleżanka
- Cześć - powiedziałam do nowo poznanej samiczki
- Cześć - powiedziała - Blue mówiła mi, że macie stado, mogłabym dołączyć? - spytała trochę nie pewnie.
- No pewnie - oznajmiłam. - Oprowadzić cię po terenie?
<dziewczyny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz