- Jest śliczna. - uśmiechnęłam się , po czym usiadłam obok samca.
Obserwowałam jak Spirit robi różne rzeczy z wody.
Gdy towarzysz robił kolejny przedmiot , zauważyłam że malutki krab chodził po piasku.
Nagle zbliżył się do ogona tygrysa.
- Spirit , ja nie chcę nic mówić , ale ... - zanim zdążyłam powiedzieć dało się słyszeć krzyk samca.
Tygrys poderwał się na równe nogi i zaczął majtać ogonem.
Na jego końcu był uczepiony rak.
- Zaczekaj , zaczeka! Nie szarp się. - mówiąc to próbowałam zdjąć raka z ogona partnera.
< Właśnie , próbowałam Spirit co dalej? Może jakiś udział Kiary? :) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz